W środę 13 maja o 4:00 nad ranem 28 uczniów naszej szkoły wraz z dwiema opiekunkami paniami Renatą Wiśniewską i Renatą Lewandowską wyruszyło na 2-dniową wycieczkę krajoznawczą do Krakowa. O godz. 9:00 spotkaliśmy się naszą panią przewodnik, która oprowadziła nas po Katedrze Wawelskiej, podziwialiśmy dzwony, w tym Dzwon Zygmunta, groby królewskie oraz postaci zasłużonych dla kultury naszego kraju, wysłuchaliśmy opowieści o Zamku Królewskim na jego arkadowym dziedzińcu. Następnie przeszliśmy ulicami Kanoniczą i Grodzką podziwiając kościoły św. Andrzeja oraz Piotra i Pawła, okno papieskie, planty, budynki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Collegium Maius aż doszliśmy do Rynku Głównego z Sukiennicami i Kościołem Mariackim.
Obejrzeliśmy ołtarz Wita Stwosza i wysłuchaliśmy krakowskiego hejnału, którego codziennie można słuchać w transmisji radiowej o 12:00 w programie pierwszym. Po krótkiej przerwie na posiłek w komplecie spotkaliśmy się pod pomnikiem Adama Mickiewicza przed Sukiennicami i udaliśmy się do autobusu, który zawiózł nas na nocleg do miejsca zakwaterowania w Agroturystyce Kalisianka w Woli Kalinowskiej. Mieliśmy tam czas na posilenie się oraz spędzenie czasu wolnego na świeżym powietrzu na huśtawkach, trampolinie czy grając w piłkę nożną oraz integrację w pokojach.
Po krótkim odpoczynku, po śniadaniu 14.maja w czwartek udaliśmy się w krótką drogę do nieodległego Ojcowa, gdzie czekał na nas przewodnik po Ojcowskim Parku Narodowym. Dla wszystkich uczestników wycieczki była to pierwsza wizyta w tym najmniejszym w Polsce parku narodowym, ale z pewnością nie ostatnia. Trudno powiedzieć czy to soczysta majowa zieleń czy piękne słońce sprawiły, że Dolna Prądnika zachwyciła nas swoimi atrakcjami – wędrówkę rozpoczęliśmy przy ruinach zamku w Ojcowie, podziwialiśmy obiekty byłego uzdrowiska, formacje skalne, jaskinie – Krowią i Ciemną z nietoperzami śpiącymi głową w dół u sklepienia oraz stalaktyty i stalagmity, Źródełko Miłości, stawy hodowlane z ojcowskim pstrągiem, a całą drogę towarzyszył nam potok Prądnik ze swoim wartkim nurtem. Z nieukrywanym żalem opuściliśmy Ojcowski Park Narodowy i udaliśmy się w kierunku zamku zwanego Małym Wawelem – a mianowicie zamku w Pieskowej Skale. Po drodze podziwialiśmy skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a punktem kulminacyjnym była wyłaniająca się przed nami najsłynniejsza Maczuga Herkulesa, położona nad stawami. Z okien autobusu Maczuga wyglądała okazale, ale z bliska wywarła jeszcze większe wrażenie. Po wykonaniu pamiątkowych fotografii, ścieżką w górę wspięliśmy się do zamku, gdzie u bram powitała nas kobieta w stroju z epoki, która miała stoisko do kucia monet. Zatrzymaliśmy się na dziedzińcu, podziwialiśmy pięknie zaaranżowane ogrody oraz wysłuchaliśmy legendy na Skale Dorotki. Z ciekawostek historycznych warto wspomnieć, iż na Zamku w Pieskowej Skale w 1944 roku był sierociniec dla dzieci z Wołynia i Podola oraz Dzieci Zamojszczyzny (dzieci wywożone przymusowo z nieodległych nam terenów w ramach hitlerowskiej Aktion Zamość), a kierowała nim Jadwiga Klimaszewska. Zmęczeni, ale pełni wrażeń około godz. 16:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Małochwieja.
Renata Lewandowska - wychowawczyni klasy 6
Renata Wiśniewska - wychowawczyni klasy 4
















